czwartek, 4 października 2012

Jesień

Nie lubię czwartku, bo muszę jechać do pracy na ósmą, czyli wyjść o 7.15. Dziś na szczęście jechała ze mną Kasia więc było miło. Na moście Gdańskim - mgła, a potem już słońce i piękna jesień. Lubie taki poranny chłodek, liście na ścieżce rowerowej, krajobraz lekko rozmazany. Na Bielanach przy kościele na Dewajtis błogi spokój.
Dziewczyny w szkole robią szalik dla osła Franciszka, bo w niedzielę świętujemy jego imieniny i bawimy się na festynie "Odsłoń Bielany". Kiedyś na Bielanach stał drewniany słoń, może teraz wróci. Ciekawa jestem, co osioł zrobi z szalikiem? Może go po prostu zje??? Jest w końcu z czystej wełny. 
Na razie zszyłam kawałki, a w sobotę dorobię jeszcze frędzle? Pompony? Sama nie wiem.

most Gdański we wtorek, 2 października

most Gdański w czwartek, 4 października, 7.30




 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz