Fajnie tutaj, tak właśnie powiedziała moja córka przed chwilą. Morze jest wzburzone i wysoka fala. Ale i tak wlazłam do wody. Fale wyżłobiły w dnie górki i doły, trudno się utrzymać na nogach, gdy uderza fala. Taka masa wody to czysta energia. Kiedy uderza we mnie - czuję ciepło i jakąś opętańczą radość.
Po południu, po plackach z jagodami, wybraliśmy się na rowerach do Żarnowca, obejrzeć opactwo Cystersów. W drodze powrotnej jeszcze zbieranie jagód i kurek. A teraz leje deszcz. Może jutro będzie słońce!




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz